Zdrowe, ale czy naprawdę?

                      Właściwa dieta i spożywanie zdrowych posiłków i produktów nie jest proste, gdyż trzeba wyrobić w sobie odpowiednie nawyki i konkretne produkty omijać po prostu z daleka. Jednakże czasem produkty, które na pierwszy rzut oka wydają się zdrowe i pożywne wcale takie nie są. Jak nie dać się nabrać? Przede wszystkim należy czytać etykiety, jednakże wielu ludzi nie ma czasu sprawdzać składu każdego produktu wkładanego do koszyka…

Oto mini przewodnik, który pozwoli unikać produktów teoretycznie zdrowych, ale jednak nie do końca. Dbasz o dzieci i lubisz im sprawiać radość, a słodycze z dodatkiem witamin cieszą się szczególną popularnością w Twoim domu? Zrezygnuj z nich, posiadają one znikome ilości witamin, a zamiast tego są źródłem cukru, sztucznych barwników oraz konserwantów. Następny produkt, który gości w wielu domach i nie ma nic wspólnego ze zdrową żywnością jest woda smakowa, która powinna być raczej nazywana napojem. Jaka jest w niej ilość cukru? Zaskakująca! Jedna butelka ma aż 15 łyżeczek cukru. Szokujące, ale prawdziwe.

Pijąc napój tego rodzaju już niewiele brakuje nam do sięgania po słodką fantę czy mirindę. Woda jest niezbędna do picia, jednakże tylko i wyłącznie ta źródlana, bez dodatku zbędnych kalorii. Ryby są zdrowe, nikt nie zaprzeczy, gdyż są najważniejszym źródłem kwasów omega-3, które wpływają na właściwy rozwój mózgu dziecka oraz jego funkcjonowanie przez całe życie. Jednakże łosoś, który występuje w sklepach nie jest zdrowy, gdyż pochodzi on z hodowli. Jego karmienie ma miejsce przede wszystkim przy użyciu taniego oleju sojowego, dzięki czemu składa się on przede wszystkim z kwasu omega-6, a nie omega-3.

Niewłaściwa proporcja tych dwóch wymienionych kwasów w organizmie ludzkim może być nawet szkodliwa. Jeśli więc łosoś to tylko ten z Bałtyku, który jest znacznie droższy, ale przy tym zdecydowanie zdrowszy. Jak widać wiele produktów, które na pierwszy rzut oka są zdrowe wcale takie nie są, a lista mogłaby się ciągnąć w nieskończoność…